Zbigniew Cyran

 

ZAKOPIAŃSKI BRISTOL – ZNANY I NIEZNANY

 

„Nie znać Tatr i Zakopanego, to nie znać kraju własnego”

 

Hotel „Bristol” najbardziej kojarzy się z warszawskim hotelem przy ulicy Krakowskie Przedmieście. Tak właśnie było wówczas, gdy znajomym wspominałem o pobycie w Zakopanem. Ich reakcją, spowodowaną zapewne niezbyt dokładną znajomością zimowej stolicy Polski, było lekkie zaskoczenie i natychmiastowe, podyktowane ciekawością pytanie o cenę pobytu w takim, jak sądzono ekskluzywnym miejscu. Trzeba tutaj od razu dodać, że nie jest zbyt wielką przesadą mówienie o wyjątkowości zakopiańskiego „Bristolu”. Równocześnie należy stwierdzić, że jeśli ktoś współcześnie szuka w nim komfortu i luksusowych warunków pobytu, może się trochę zawieść. Mimo tego atmosfera tego miejsca zrobiła nie tylko na mnie duże wrażenie. Najczęściej odwiedzaliśmy Zakopane i „Bristol” w gronie trzech osób, wśród których oprócz autora tych słów byli także Zbigniew Skrzypiński i Tadeusz Pułka. Przypominam sobie zwłaszcza jeden nasz czerwcowy pobyt w hotelu, kiedy to zastaliśmy rosnące w pobliżu głównego wejścia przepięknie pachnące bzy, których w Krakowie już dawno nie było. Nie znałem wtedy jeszcze jego historii. Wiedziałem tylko tyle, że jest sędziwym, należącym do Funduszu Wczasów Pracowniczych, bardzo korzystnie położonym budynkiem o przedwojennej jeszcze tradycji, do którego z przyjemnością wracaliśmy, w miarę możliwości do „naszych” pokoi. Wyprawy te były często przygotowywane teoretycznie już wczesną wiosną.

 

W ubiegłym roku z różnych powodów nie udało nam się jeszcze zawitać do „Bristolu”. Jedynie pod koniec sierpnia, korzystając z dobrodziejstw współczesnej techniki komputerowej, udałem się do Zakopanego drogą elektroniczną, natrafiając przy tej okazji na notatkę prasową „Gazety Krakowskiej” z listopada 2008 roku. Informowała ona o przekazaniu „Bristolu” przez Powiat Tatrzański Gminie Zakopane, co nie było wiadomością niepokojącą. Natomiast zapowiadana w niej możliwość wyburzenia hotelu była nie tylko dla mnie bardzo przygnębiająca. Pierwszą moją reakcją było przeprowadzenie rozmowy telefonicznej i sprawdzenie, czy „nasz” hotel jeszcze istnieje. Od ukazania się notatki minęło przecież już dziewięć miesięcy i w tym czasie wiele mogło się wydarzyć. Okazało się, że „Bristol” wciąż działa, ale po barwie głosu sądząc, rodzaj przygnębienia nie był tylko naszym udziałem. Ta sytuacja zmobilizowała mnie do poszukiwania informacji na jego temat. Działania te przyniosły pożądany rezultat. W jednym z antykwariatów odnalazłem broszurę reklamową „Bristolu” z 30 października 1930 roku oraz dwie pocztówki przedstawiające ten zabytkowy budynek: pierwsza z maja 1930 roku, informująca także o III konferencji hydrogeologicznej, a druga wysłana z Zakopanego do Warszawy 1 grudnia 1921 roku. Na podstawie tych dokumentów oraz informacji o budowniczym i pierwszym dyrektorze „Bristolu” spróbujemy określić rok zbudowania hotelu. Zastanowimy się także nad jego oddziaływaniem i inicjatyw z nim związanych na środowisko polskich Tatr zarówno dawniej, jak i współcześnie. Rozpocznijmy naszą wędrówkę i historyczne poszukiwania od przedstawienia jednej z najbardziej znaczących w historii Zakopanego osób.

 

Marian Jamontt, bo o nim jest tutaj mowa, był nie tylko w skali zakopiańskiego regionu wybitnym działaczem społecznym i gospodarczym w okresie Polski międzywojennej. Urodził się 26 listopada 1880 roku w Pustomytach na Wołyniu, a zmarł w Zakopanem 10 marca 1949 roku. Kornel Makuszyński napisał o nim znamienne słowa: „społecznikostwo w Zakopanem jest to choroba wywołana przez bacillus jamontti”. Na stałe osiedlił się tutaj w 1922 roku i jak już wspomniałem, był organizatorem budowy tego największego i najnowocześniejszego wtedy w Zakopanem hotelu, którego dawną świetność można zauważyć obecnie zwłaszcza po wejściu do recepcji. Jeśli więc w 1921 roku nakładem „Bristolu” wydano pocztówkę, to rok ten możemy przyjąć za datę początku jego działalności. Oczywiście budowa ta musiała trwać jak sądzę od około 1919 roku. Za takim umiejscowieniem historycznym przemawia znany nam już rok zamieszkania w Zakopanem głównego inicjatora budowy i zarazem pierwszego dyrektora obiektu. Marian Jamontt był także wiceprezesem ogólnopolskiej Spółki Akcyjnej Towarzystwa Hoteli i Pensjonatów „Bristol” oraz prezesem wielu innych organizacji społecznych i stowarzyszeń o zasięgu lokalnym, krajowym oraz międzynarodowym, jak powstałe w 1883, a na ziemiach polskich w 1910 i ponownie w Polsce w 1971 roku stowarzyszenie Aliance Francaise, rozpowszechniające język i kulturę francuską. Postać ta, w związku z przypadającą w ubiegłym roku 60. rocznicą śmierci, a w tym roku 130. rocznicą urodzin, z pewnością zasługuje na wspomnienie i może nawet bardziej szczegółową charakterystykę. Nie jest to jednak temat wiodący artykułu i proponuję przejść teraz do opisu związku hotelu „Bristol” z rozwojem sportów zimowych u podnóża polskich Tatr, gdyż jest to bardzo ważny element tożsamości historycznej Zakopanego.

 

W roku 1929 powstaje Związek Przyjaciół Zakopanego, którego głównym inicjatorem utworzenia był…Marian Jamontt. W latach 1929 – 1933 pełnił on także funkcję przewodniczącego Komitetu Imprez Sportowych ZPZ. Komitet ten, korzystając z dwóch wybudowanych pod jego kierunkiem na równi Krupowej, nieistniejących już dzisiaj stadionów, w okresie zimowym zajmował się organizowaniem różnego typu zawodów sportowych. Z ich różnorodnym programem o randze zarówno regionalnej, jak i ogólnopolskiej, możemy zapoznać się biorąc do ręki wspomniany już wcześniej folder reklamowy, przedstawiający „wielkie zimowe imprezy sportowe w Zakopanem”. Początek sezonu miał miejsce 1 grudnia, a zakończenie w pierwszym tygodniu kwietnia. Jego współorganizatorem, co zresztą zostało zaznaczone w podpisie wymienionego powyżej programu, był hotel „Bristol”, stanowiąc zapewne ze swymi 130. miejscami noclegowymi zaplecze mieszkalne i kulinarne dla przybyłych gości oraz uczestników sportowych zmagań. Wiele z nich miało także wymiar międzynarodowy, którym patronował Prezydent Rzeczypospolitej, Minister Spraw Zagranicznych, czy Marszałek Polski Józef Piłsudski. Spróbujmy zatem na moment przenieść się niejako do października roku 1930 i przekonajmy się, jak zapraszano wówczas na sezon zimowy do Zakopanego: Sezon zimowy w Zakopanem, znany ze swych pełnych palącego słońca dni i daru sił zdrowotnych oraz czarującego piękna Tatr na tle nieprzemijającej bieli śnieżnej, zbliża się szybko ku nam. W sezonie tym życie towarzyskie zjeżdżającej tu elity tak polskiej, jak i zagranicznej, koncentruje się przedewszystkiem w Bristolu. Już obecnie otrzymujemy zapytania o pokoje oraz program zabaw i imprez sportowych zimowego sezonu, który podajemy na odwrotnej stronie /…/. Chcąc uprzyjemnić naszym gościom w nadchodzącym sezonie zimowym pobyt w Bristolu, robimy przygotowania do całego szeregu najnowszych atrakcyj. Pomiędzy innemi zaangażowaliśmy najlepszą orkiestrę z programem muzyki tanecznej i koncertowej. Bale i zabawy, urządzane ubiegłych sezonów w Bristolu, znane są naszym gościom jako najwytworniejsze w Zakopanem i cieszą się wyłączną frekwencją elity towarzyskiej. Renomę tę postaramy się i nadal utrzymać na najwyższym poziomie. Kuchnią naszą kierować będzie najlepszy kuchmistrz przy współpracy pierwszorzędnych kucharzy i cukierników, zaś bufet zaopatrzony zostanie w dobór najwykwintniejszych trunków /…/. Oczekując łaskawego zamówienia, pozostajemy zawsze gotowi do usług i kreślimy się z wysokiem poważaniem, Zarząd hotelu „Bristol”.

 

„Nie znać Tatr i Zakopanego, to nie znać kraju własnego”. Takie zdanie możemy przeczytać na pocztówce z 1921 roku. Zakopane było wówczas określane mianem letniej stolicy Polski. I chociaż nazwa ta uległa zmianie, to przecież miasto i region zachowały ten znaczący charakter, a zacytowane powyżej słowa nie straciły bynajmniej swojej wymowy. Trzeba też powiedzieć, że tradycja ta była budowana także poprzez działalność hotelu „Bristol”, którego powstanie możemy połączyć z odrodzeniem się naszej Ojczyzny w 1918 roku po 123 latach zaborów. Twórca hotelu, Marian Jamontt, zabiegając o rozwój polskiej myśli gospodarczej w odradzającej się Polsce, mógł mieć na uwadze idee ekonomiczne z okresu rozbiorów, które przyczyniły się do przetrwania narodowych dążeń niepodległościowych. W historii „Bristolu” niezwykle ciekawym jest też i to, że w roku 1930 był on - jak podaje wymieniany już folder reklamowy – „jedynym hotelem w Polsce, który otrzymał Dyplom Uznania od P.W.K w Poznaniu oraz odznaczenie Automobilklubu Polski w postaci trzygwiazdkowej tarczy polecającej, przyznawanej nielicznym hotelom komfortowym za wzorowe przyjmowanie wycieczek i gości”. Należy w tym miejscu zauważyć, iż warszawski „Bristol” działał wtedy już od wielu lat, od listopada 1901 roku. Nie jest jednak w tym wypadku brany pod uwagę. Być może to właśnie zakopiański „Bristol”, posiadając luksusowy charakter, był bardziej dostępny. Pomimo różnic jest jednak coś, co oprócz nazwy łączy te dwa wysokiej klasy hotele i zarazem świadczy o potrzebie zaspokajania także intelektualnych potrzeb gości. To znajdująca się w nich biblioteka.

 

Również współcześnie hotel „Bristol” w Zakopanem nawiązuje do tych zaszczytnych opinii, zasługując na zauważenie tego faktu. Dobrze pamiętam podziękowania za stworzenie miłych warunków pobytu składane przez grupę starszych osób. Czy zatem budynek o tak dużym znaczeniu historycznym i krajobrazowym, istniejący pod Giewontem od 91. lat, można uznać za zbędny? Oczywiście można, ale wyłącznie wówczas, gdy względy ekonomiczne będą dla nas przeważające. Warto chyba jednak zastanowić się nad uratowaniem tego obiektu, by wraz z jego wyburzeniem nie zniszczyć tradycji, której nie będzie można już w żaden sposób odbudować. Takie miejsca, z tak bogatą historią, niemożliwą do uzyskania tylko środkami finansowymi, mają przecież swoją ogromną wartość i mogą w przyszłości przynosić także wymierne korzyści.

 

 

Żródło: Tekst opublikowany dnia 14 stycznia 2010r. w „Tygodniku Podhalańskim” – Nr.2/1042, http://www.tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php?mod=news&id=7297&tponlineserwis=ba5f144ce8864392ad3c2dd7cbe5a79b

 

Szkolenia Last Minute!

Vocal-Medical

Harmonogram szkoleń

Newsletter

Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego i Przedsiębiorczości
32 – 065 Krzeszowice, Tenczynek, Ul. Na Grobli 42
NIP: 628 – 221 – 57 – 42 REGON: 120984029
KRS: 0000333984, Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia
XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego
Nr konta: Multi Bank 42 1140 2017 0000 4102 1049 6992
Start  |  O nas  |  Kontakt  |  Konsultanci  |  Trenerzy  |  Publikacje  |  Polityka prywatności  |  Partnerzy  |  Poleć nas
Copyright 2009-2018 FIRRiP, developed by  305 Studio